African Beats prezentuje: Fatoumata Diawara w Warszawie!

Spotkajmy się na koncercie Fatoumata Diawara w klubie Niebo, by usłyszeć najważniejszy głos afrofuturzymu! Zapraszamy na kolejny magiczny koncert z cyklu African Beats!
Fatoumata Diawara w Warszawie BILETY
W swoim nowym albumie „London Ko” Fatoumata Diawara kontynuuje rewolucję tradycyjnej afrykańskiej muzyki, po tym jak zabierała nas w podróż do swoich korzeni Mandinka w projektach takich jak „Maliba” i „Le Vol du Boli” z Abderrahmane Sissako.
Jej ostatni album, „Fenfo”, pozwolił jej naprawdę stworzyć swój własny styl i przyniósł jej nominacje do nagród Grammy i Victoires de la Musique w 2019 roku. Nadal przepisując zasady, Fatou wprowadza nas z powrotem do swojego eklektycznego, awangardowego świata. Dzięki różnym kolorom, jakie wnosi do swojej muzyki (afrobeat, jazz, pop, electro, a nawet hip hop), niemożliwe jest umieszczenie „London Ko” w jednym określonym gatunku.
W „London Ko”, nie rezygnując z tradycji, muzyka Fatoumata Diawara daje nam proroczą wizję tego, co Afryka może osiągnąć. Tworzy alternatywną przestrzeń i czas, w którym możliwe jest stać się panem swojego losu. Stawiając siebie w roli aktora w przyszłym świecie, ten album podnosi Fatoumata Diawara do grona wielkich głosów afrofuturyzmu
African Beats: Fatoumata Diawara w Warszawie
Klub Niebo, ul. Nowy Świat 21, Warszawa
15.11.2023 r., drzwi 19, koncert 20.
500 sztuk biletów dostępne on-line na stronie www.interticket.pl/fatou w cenie 160 PLN plus opłata serwisowa bileterii.
Wydarzenie na facebooku: https://www.facebook.com/events/588750569894807
? Sprawdź muzykę Fatoumaty Diawara:
Organizatorem cyklu African Beats jest Agencja Perspektywy.
- Facebook: African Beats
- Facebook: Agencja Perspektywy
- Website: Agencja Perspektywy
- Website: African Beats
„Włożyłam całą swoją miłość, duszę i ciało w proces tworzenia tego albumu.”
Teraz, bardziej trafna niż kiedykolwiek wcześniej w swoich słowach, osiąga idealną równowagę między dźwiękami syntetycznymi a tradycyjnymi rytmami malijskimi. Utwór „Dambe” (który można przetłumaczyć jako „wartości tradycji”) jasno przedstawia intencje Fatoumata Diawara jako artystki: nie tylko krytykuje, ale przynosi świeże pomysły. Muzyka jest jej wybranym narzędziem, a używa jej, aby ujawnić możliwość innego stosunku do czasu. To przejście między awangardowym stylem a hołdami dla swoich przodków łagodzi dysonanse teraźniejszości. Mieszanka gatunków może być zrozumiana jako środek emancypacji. Fatou eksperymentuje również z przestrzenią geograficzną, co widać w tytule albumu, „London Ko”. Neologizm ten jest także symbolem jej współpracy z Damonem Albarnem, która daje początek nowemu światu, fuzji Bamako i Londynu. To ukłon w kierunku bogactwa mieszania, otwartości na Innych i znaczenia interkulturowości. Damon Albarn, ceniony artysta brytyjskiej sceny muzycznej i prawdziwy znawca muzyki afrykańskiej, współprodukował album i wystąpił w nie mniej niż sześciu utworach.
Dla mnie „London Ko” oznacza otwarcie umysłu. Reprezentuje również połączenie Damona Albarna z muzyką malijską.
Fatoumata prezentuje nowe światy wyobraźni, jak to ilustruje pierwszy utwór z albumu, „Nsera”, oraz eksplozywny teledysk w reżyserii Gregory’ego Ohrela. To artystka, która rozumie prawdziwą wartość świata graficznego. Fatou prezentuje nieskomplikowany związek z Afryką, demontując nieświadomy kolektywny stereotyp kontynentu i jego diaspory. Jej estetyka zaprasza nas w kosmiczną podróż, przemieszczając się przez mit w rzeczywistość.
Czerpiąc z międzynarodowych spotkań artystycznych, które ukształtowały jej dotychczasową drogę, Fatoumata zaprasza również specjalnych gości, którzy przebijają się przez album jak bramy do jej świata.
Do nich należą dwie wschodzące gwiazdy z kontynentu afrykańskiego: ghański raper M.anifest w utworze „Mogokan” („Plotki”) i nowy głos afrobeatu z Nigerii, Yemi Alade, w utworze „Tolon” (wezwanie do świętowania). Fatou udowadnia, że w muzyce nie można tylko czekać i wierzyć, trzeba stać się siłą napędową i głosem emancypacji. W utworze „Somaw” usłyszymy afroamerykańską pionierkę neo soul, Angie Stone, śpiewającą o bólu dystansu.
W utworze „Blues” kubański wirtuoz fortepianu, Roberto Fonseca, który nie potrzebuje przedstawienia, oddaje hołd tym, których nie widzimy.
Wreszcie, Fatou ponownie spotyka się ze swoim dawnym partnerem koncertowym z Lamomali, -M-, (z którym również pracowała nad „Fenfo”), na dwóch utworach. „Massa Den” to hołd miłości, pyszne połączenie jej głosu i gitary z genialnymi dźwiękami -M-. W utworze „Sete” ich donośna pochwała kobiet jest podniesiona przez Brooklyn Youth Chorus, amerykański chór dzieci z różnych środowisk.
„Pracowanie z chórem dziecięcym było moim marzeniem od dawna; teraz moje serce jest spokojne.”
https://fatoumatadiawara.com
https://www.facebook.com/FatouMusic

Regulamin wydarzenia: https://agencjaperspektywy.pl/regulamin